czyli gród rzecha dla początkujących
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemne torowisko Anuszki

Zachęcony przez Anuszkę wybrałem się na poszukiwanie zapomnianej bocznicy. Brnąc w błocie po kostki odnalazłem szeroki zakrzaczony pas zieleni - ale torów ani śladu. Gdyby nie podpowiedzi Anuszki i Mirka trudno byłoby się domyślić że tędy kiedykolwiek przejeżdżał pociąg

Wprawny Szerlok Holms może jednak dostrzec zarośnięte drewniane podkłady kolejowe (ledwo widoczne na wydeptanej ścieżce):

niczym archeologiczne odkrycie:

wtorek, 02 stycznia 2007, borowik1

Polecane wpisy

Komentarze
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2007/01/03 11:21:47
Ojej, to tam teraz takie duże drzewa wyrosły!?
-
2007/01/03 12:03:32
ha, drzewa są całkiem spore, ale krzaczki wykarczowane. Niedługo bedzie lasek. W sam raz miejsce dla żuli na grila.
-
Gość: Mirek, *.165.unknown.vectranet.pl
2007/01/03 12:55:18
Żuleria zawsze miała się tam dobrze. Nawet SOK się tam nie zapuszczał, bo teren chyba w zasadzie nie należał do PKP. Za lat młodych - skracałem sobie tamtędy drogę z miasta na Baranówkę. Panowie z piwem i tanim winem, albo i "koniakiem na kościach", siedzieli sobie na torach. Czasami strach było iść (jak się miało naście lat) A ciekawych rzeczy, to na samym przejściu była zwrotnica obsługiwana ręcznie i niczym nie zabezpieczona. Raz czy dwa sam ją ot tak z ciekawości przełożyłem, a raz widziałem "zawody" pijaczków w ilości przełożeń. :)
-
anuszka_ha3.agh.edu.pl
2007/01/03 16:15:06
Oj! Mirek! Pamiętam tę zwrotnicę! Mój brat ją też przekładał! :-))) Tzn. nie z żulami, tylko sam, jak był mały... :-)))
-
Gość: res, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/03 17:05:47
a ja nie wiem gdzie to jest :( nie kojarzę miejsca :(
-
Gość: res, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/03 17:06:47
juz wiem :D przejscie ktorym wychodzi sie na okulickiego :):):)
-
Gość: ciekawy, *.rzeszow.mm.pl
2007/09/02 01:14:04
Przepraszam, ale ja dalej nie wiem gdzie to jest. Jakieś bliższe namiary, przynajmniej jakie to budynki są na zdjęciu.
-
Gość: , *.160.unknown.vectranet.pl
2007/12/07 00:07:46
Doskonale pamiętam jak przejeżdżała tymi torami jakaś mała manewrowa lokomotywa. Pamiętam, że nie miała zaczepionych wagonów. Oj.. dużo dziecinnego czasu tam spędziłęm na przeróżnych zabawach. Aha - to miejsce było kiedyś pozbawione żuli, nie było krzaków i trawy po szyję. Pamiętam również jak (nie wiem skąd) znalazł się tam taki mały wózek, coś w rodzaju drezyny, tylko bez napędu. Wtedy to dopiero była zabawa ;)